Serwis Internetowy Portal Orzeczeń używa plików cookies. Jeżeli nie wyrażają Państwo zgody, by pliki cookies były zapisywane na dysku należy zmienić ustawienia przeglądarki internetowej. Korzystając dalej z serwisu wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies , zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

XX GC 332/11 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Okręgowy w Warszawie z 2013-06-11

Sygn. akt XX GC 332/11

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 11 czerwca 2013 r.

Sąd Okręgowy w Warszawie Sąd Gospodarczy XX Wydział Gospodarczy

w składzie:

Przewodniczący:

SSO Agnieszka Baran

Protokolant:

sekr. sądowy Hanna Nowicka

po rozpoznaniu w dniu 14 maja 2013 r. w Warszawie

na rozprawie

sprawy z powództwa Przedsiębiorstwa Usług (...) spółki ograniczoną odpowiedzialnością w Z.

przeciwko (...) Bank spółce akcyjnej w W.

o zapłatę

1. oddala powództwo,

2. zasądza od powoda Przedsiębiorstwa Usług (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w Z. na rzecz pozwanego (...) Bank spółki akcyjnej w W. kwotę 7 217 zł (siedem tysięcy dwieście siedemnaście złotych) tytułem zwrotu kosztów procesu.

SSO Agnieszka Baran

Sygn. akt XX GC 332/11

UZASADNIENIE

Pozwem z dnia 20 maja 2011 r. powód Przedsiębiorstwo Usług (...) spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Z. (dalej: powód) wniósł o zasądzenie od pozwanego (...) Bank Spółka Akcyjna z siedzibą w W. (dalej: pozwany) kwoty 28.014.400 zł wraz z ustawowymi odsetkami liczonymi w sposób wskazany w pozwie oraz kosztów procesu według norm przepisanych.

W uzasadnieniu pozwu powód wskazał, że w ramach zawieranych umów z tytułu prowadzonej działalności gospodarczej związanej z wykonywaniem robót budowlanych otrzymuje wynagrodzenie w walucie Euro, natomiast koszty realizacji umów ponosi w złotówkach (PLN). W związku z tym narażony jest na potencjalne ryzyko strat, wynikające ze spadku wartości Euro w stosunku do PLN. Powód podniósł, iż w toku prowadzonej działalności gospodarczej, w dniu 25 czerwca 2008r. zawarł umowę konsorcjum, w celu wspólnego złożenia oferty w postępowaniu o udzielenie przez (...) S.A. z siedzibą w W. zamówienia dotyczącego modernizacji linii kolejowej (...). W związku z udzieleniem konsorcjum zamówienia na realizację powyższego zadania, powód zawarł z (...) sp. z o.o. (lider Konsorcjum) umowę szczegółową nr (...) do umowy konsorcjum z dnia 25 czerwca 2008r., na mocy której powód przyjął do wykonania zakres prac określony w umie szczegółowej, zaś (...) sp. z o.o. zobowiązał się do zapłaty na rzecz powoda wynagrodzenia, wstępnie określonego na kwotę 27.197.365,88 Euro brutto. Podniósł ponadto, że zawarł dwie umowy podwykonawcze z partnerami innego konsorcjum, realizującego w ramach tego samego projektu inne zadania ujęte w ramach umów podwykonawczych. Łączna wartość wynagrodzenia powoda, wynikająca z powyższych umów wyniosła ok. 75.360.000 Euro.

Mając na względzie wspomniane powyżej ryzyko strat, wynikające z ewentualnej zmiany wartości EUR w stosunku do PLN oraz otrzymywania przez powoda wynagrodzenia w walucie EUR, powód podjął kroki w celu zabezpieczenia lub przynajmniej zminimalizowania ewentualnych przyszłych strat związanych z niekorzystną zmianą kursu wymiany EUR-PLN w okresie gdy miał otrzymywać wynagrodzenie z tytułu realizacji powyższych umów.

Powód podkreślił, że pod koniec września 2008r. zwrócił się do pozwanego z prośbą o przedstawienie oferty produktów finansowych, umożliwiających zabezpieczenie przed ryzykiem zmian kursów walut. Intencją powoda w tym zakresie było uzyskanie od pozwanego informacji i ewentualne zawarcie transakcji, których celem miało być zabezpieczenie wysokości wynagrodzenia, które powód miał otrzymać w wyniku realizacji umów powyżej wskazanych. W związku z powyższym doszło do spotkania pomiędzy przedstawicielami stron, podczas którego zaproponowano zawarcie umowy opcji walutowych z zastosowaniem bariery włączającej prawo banku do skorzystania z opcji w tzw. wariancie „zerokosztowym”. Powód zaznaczył jednak, że podczas spotkania nie wyjaśniono mechanizmu działania proponowanego instrumentu finansowego oraz nie poinformowano o ewentualnych ryzykach, związanych z zawarciem umowy opcji walutowych w wariancie „zerokosztowym”, a wszelkie pytania powoda w tym zakresie były bagatelizowane. Celem powyższej propozycji miało być zabezpieczenie interesów finansowych powoda i usunięcie wszelkich ryzyk, związanych z wahaniem kursu wymiany walut EUR-PLN. Powód powołując się na treść rozporządzenia ministra Finansów z dnia 12 grudnia 2001r. w sprawie szczegółowych zasad uznawania, metod wyceny, zakresu ujawniania i sposobu prezentacji instrumentów finansowych, wskazał, iż warunków określonych w powyższym rozporządzeniu zawarte pomiędzy stronami opcje nie spełniały, a pozwany nigdy nie przeprowadził analizy spełniania tych warunków w przedmiotowej sprawie. W związku z powyższym pozwany nigdy nie informował powoda o istniejącym ryzyku finansowym, związanym z wystawieniem opcji walutowych w wariancie „zerokosztowym”, nie informując ponadto o innych możliwych formach zabezpieczenia jego interesów finansowych. W dniu 30 września 2010r. powód uzgodnił z pozwanym warunki wystawienia 46 opcji walutowych. Powód zaznaczył, że istotnym elementem strategii opcyjnej zaproponowanej przez pozwanego było ustanowienie „górnej bariery aktywującej” na podstawie której pozwany nabywa uprawnienie do żądania od powoda sprzedaży określonej ilości EUR w określonym dniu, natomiast powód zobowiązany jest takie żądanie spełnić i wykonać opcję zgodnie z warunkami wskazanymi w potwierdzeniu transakcji poszczególnych opcji. Powód podkreślił, że przy tak skonstruowanych opcjach walutowych, brak było górnego limitu ryzyka finansowego, bowiem opcje nie zawierały górnej bariery „dezaktywującej” uprawnienie pozwanego kupna waluty od powoda, co oznacza w ocenie powoda, asymetryczność strategii opcyjnej, na podstawie której niezależnie od poziomu wzrostu kursu pozwany mógł zrealizować swoje uprawnienia, a taka struktura umowy opcji jest uważana w doktrynie za instrument spekulacyjny, a nie formę zabezpieczenia. Strony ustaliły dwa sposoby rozliczenia transakcji: metodę rozliczenia „netto” oraz metodę rozliczenia przez „dostawę waluty”. W wyniku zastosowania metody rozliczenia „netto” opcji kupna z rozliczeniem na dzień 31 grudnia 2008r. powstała różnica w kwocie 953.000,00 PLN na niekorzyść powoda (taką kwotą został obciążony rachunek powoda); natomiast szkoda z rozliczenia opcji metodą przez „przez dostawę waluty” wyniosła 366.550,00 PLN. Powód podniósł, że łączna wartość poniesionej przez niego szkody z tytułu zrealizowania przez pozwanego opcji walutowych wynosi 5.550.100,00 PLN. Zaznaczył ponadto, iż w związku z łączącymi strony postanowieniami zobowiązany był do utrzymywania określonej ilości środków pieniężnych na swoim rachunku bankowym tytułem ograniczenia ryzyka kredytowego ponoszonego przez Bank w związku z zawieraniem transakcji pochodnych. Z powyższego tytułu w kolejnych miesiącach obwiązywania opcji walutowych w związku z podnoszeniem się kursu EUR powód był zobowiązany do utrzymywania coraz wyższych depozytów gotówkowych na swoim rachunku bankowym, tracąc możliwość dysponowania tymi środkami. Powód zaznaczył, że w wyniku powyższego zmuszony był do podjęcia rozmów z pozwanym, jednak ten nie wykazywał jakiejkolwiek woli współpracy i nie przyjmował innych form zabezpieczenia transakcji opcji walutowych proponowanych przez powoda. W konsekwencji dnia 17 lutego 2009r. powód zdecydował się na zamknięcie opcji o łącznej wartości 14.750.000 EUR w wyniku czego wartość wymaganego zabezpieczenia została znacznie obniżona a pozwany z tytułu zamknięcia wskazanych opcji w dniu 19 lutego 2009r. pobrał premię w łącznej kwocie 22.464.300 PLN obliczoną według tych samych zasad które dotyczyły rozliczenia opcji. Zaznaczył ponadto, że wysokość pobranej przez pozwanego premii była dla niego możliwie najbardziej korzystna, bowiem zamknięcie opcji walutowych nastąpiło w okresie kiedy polski złoty był najsłabszy w stosunku do waluty EUR. W kontekście powyższego, w ocenie powoda, działania pozwanego, które ostatecznie zmusiły powoda do przedwczesnego zamknięcia części wystawionych przez siebie opcji, były celowym działaniem ukierunkowanym na osiągnięcie możliwie wysokich zysków z zawartych umów opcji, sprzecznym z celem umów opcji walutowych i stanowiącym nadużycie prawa godzące w zasady współżycia społecznego a także noszące znamiona bezprawności ze względu na status banku jako instytucji zaufania publicznego. Powód powołując się na treść art. 355 k.c. oraz art. 94 ustawy o obrocie instrumentami finansowymi i rozporządzenie Ministra Finansów w sprawie trybu i warunków postępowania firm inwestycyjnych oraz banków powierniczych ja również treść Dyrektywy MiFID (2004/39/WE, 2006/73WE Rozporządzenie Komisji 1287/2006 z 10 sierpnia 2006r.), zarzucił pozwanemu naruszenie spoczywającego na nim obowiązku rzetelnego informowania o skutkach i ryzykach finansowych i inwestycyjnych, związanych z tego rodzaju transakcjami. Powołując się również na treść orzeczenia TK z dnia 26 stycznia 2005r., sygn. P 10/04 podniósł zarzut naruszenia przez pozwanego należytej staranności w odniesieniu do prowadzonej działalności gospodarczej, która związana jest statusem instytucji zaufania publicznego, a także wskazując przepis art. 94 ust.1 ustawy o obrocie instrumentami finansowymi, zarzucił pozwanemu brak należytej staranności w kontekście zaniechania obowiązków informacyjnych niezbędnych do dokonania oceny poziomu wiedzy klienta dotyczącej inwestowania w zakresie instrumentów finansowych, doświadczenia inwestycyjnego oraz celów inwestycyjnych.

Powód powołując się również, na treść art. 10 ust.1 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji podniósł, że działanie pozwanego nosiło znamiona czynu nieuczciwej konkurencji, bowiem mimo ciążącego na nim obowiązku, zaniechał wyjaśnienia na czym konkretnie polegał zaoferowany produkt, jaka była jego struktura, a przede wszystkim nie poinformował powoda o skutkach i ryzykach, które ten instrument finansowy w sobie zawiera. Nie przedstawił także informacji dotyczących innych dostępnych instrumentów finansowych umożliwiających realne zabezpieczenie się przed ryzykiem strat spowodowanych zmianą kursów walut. W ocenie powoda zaniechanie przez pozwanego dopełnienia swoich obowiązków informacyjnych, stanowiło rażące naruszenie zasad współżycia społecznego i dobrych obyczajów w obliczu nadużycia zaufania klienta. Powód zarzucił pozwanemu, iż ten zawierając umowę kierował się wyłącznie chęcią osiągnięcia jak największego zysku.. W związku z powyższym wskazał, iż na mocy art. 18 ust.1 pkt.4 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji może żądać naprawienia wyrządzonej szkody na zasadach ogólnych. Uzasadniając powyższe, wskazał, iż wykazana została szkoda, jej wysokość oraz fakt popełnienia przez pozwanego czynu niedozwolonego jak również związek przyczynowy między czynem niedozwolonym a szkodą na skutek zatajenia przez pozwanego informacji o istocie opcji „zerokosztowych” i ryzyku związanym z ich wystawieniem, gdyby bowiem powód znał rzeczywistą treść transakcji i możliwe jej skutki, nie zawarłby tej umowy. Natomiast w zakresie przesłanki wykazania winy pozwanego, powód podkreślił, iż czyn niedozwolony został popełniony przez pozwanego w wyniku niezachowania należytej staranności i zaniechanie ciążącego na nim obowiązku informacyjnego. Powód zaznaczył jednocześnie, że w jego ocenie bez wpływu na odpowiedzialność odszkodowawczą pozwanego jest okoliczność, iż strony pozostawały w stosunku umownym wynikającym z Umowy ramowej. Z uwagi na powyższe wytoczenie powództwa uznał za konieczne i uzasadnione (pozew k. 3-16).

W odpowiedzi na pozew wniesionej dnia 15 czerwca 2011r. pozwany wniósł o oddalenie powództwa w całości. Uzasadniając swoje stanowisko, wskazał, iż wbrew twierdzeniom pozwu, powód zawierał wcześniej z pozwanym transakcje opcji oraz transakcje forward, a same transakcje z dnia 30 września 2008r. wbrew tezom stawianym przez powoda nie miały charakteru asymetrycznego i nie zawierały żadnego wyłącznika. W ocenie pozwanego, roszczenie wynikające z pozwu zmierza do zrekompensowania powodowi braku nadzwyczajnych zysków, jakie dla podmiotu uzyskującego przychody w walucie obcej wynikają z deprecjacji złotego. Pozwany podniósł, iż powód zawarł transakcje opcji po to aby zagwarantować sobie, że za każde Euro uzyskane jako wynagrodzenie z wykonania kontraktów budowlanych opisanych w pozwie otrzyma nie mniej niż 3,41 zł i w wykonaniu transakcji z 30 września 2008r. rzeczywiście sprzedawał EUR lub je rozliczał za 3,41 zł, tym samym cel zabezpieczający transakcji został zrealizowany. Wytoczenie przedmiotowego powództwa jest natomiast – w ocenie strony pozwanej - wyrazem niezadowolenia z braku możliwości odniesienia większego zysku. Pozwany wskazał, że strony już w 2006r. podjęły współpracę zakresie transakcji pochodnych, a zawierane umowy obejmowały także strategię opcyjną. Wśród powyższych była również transakcja opcji z dnia 9 stycznia 2007r. wykazująca znaczne podobieństwo do spornej transakcji z dnia 30 września 2008r. Pozwany wskazał, że w dniu 30 września 2008r. strony zawarły 46 transakcji opcji, a transakcje te zostały zawarte w związku z kontraktem budowlanym, który powód zawarł z (...) S.A. Powód wskazywał przy tym, że chciałby zawrzeć transakcję która zabezpieczy kurs EUR/PLN w wysokości 3,40. Ten poziom kursu miał gwarantować osiągnięcie założonego zysku z kontraktu. Pozwany podniósł, że we wrześniu 2008r. odbyły się dwa spotkania podczas których powód otrzymał kilka propozycji zawarcia transakcji zabezpieczających jego spodziewane wpływy. Przed zawarciem spornej transakcji powód otrzymał drogą mailową prezentację transakcji (...) o asymetrycznej konstrukcji 2:1, jednak nie zdecydował się na jej zawarcie. Strony natomiast ustaliły, że o możliwych transakcjach porozmawiają na umówionym spotkaniu do którego doszło w dniu 29 września 2008r. Pozwany zaznaczył, że podczas spotkania dealer omówił cechy transakcji, wskazując przy tym ryzyko z tym związane oraz wymagane zabezpieczenie, a ponadto wyjaśnił powodowi sposób działania bariery aktywującej. Do zawarcia przedmiotowej transakcji doszło 30 września 2008r. w drodze rozmowy telefonicznej, podczas której dealer wyjaśnił cechy transakcji a powód je potwierdził. Pozwany wskazał, że bezpośrednio po zawarciu transakcji potwierdził powodowi jej zawarcie poprzez doręczenie potwierdzeń, a powód niczego nie kwestionował, nie korzystając z obowiązku skontaktowania się z osobami uprawionymi po stronie pozwanego w przypadku wystąpienia niezgodności między warunkami transakcji zawartej przez strony a warunkami podanymi w potwierdzeniu. Pozwany podniósł, że powód był na bieżąco informowany na temat zabezpieczenia zawartej transakcji. W czasie kolejnego spotkania stron, które odbyło się dn 23 stycznia 2009r. rozmawiano o sposobie rozwiązania problemu z negatywną wyceną transakcji. Powód nie chciał już odkładać kolejnych środków na rachunek kaucji celem zabezpieczenia zawartej transakcji, dlatego zaczął rozważać zamknięcie części bądź całości opcji wchodzącej w skład transakcji z 30 września 2008r. Ostatecznie 17 lutego 2009r. powód zamknął część opcji i ten krok był jego suwerenną decyzją, bowiem pozwany nie wywierał w tej kwestii żadnej presji. Pozwany wskazał, że w dniu 13 marca 2009r. udzielił powodowi kredytu obrotowego w wysokości 10 mln. zł. na okres roku z przeznaczeniem na pokrycie rozliczenia z tytułu zawartych transakcji odkupu opcji. Kredyt ten został przez powoda spłacony w ustalonym terminie, a cała sytuacja przeczy twierdzeniom powoda o rzekomym braku woli współpracy po stronie pozwanego. Zaznaczył ponadto, że opcje które nie zostały zamknięte były w kolejnych miesiącach rozliczane przez powoda terminowo, i nie kwestionował on swojego obowiązku wynikającego z zawartej z pozwanym transakcji. Pomimo powyższego w lutym 2011r. skierował do pozwanego wezwanie do zapłaty tytułem odszkodowania wynikającego z popełnienia, zdaniem powoda, czynu nieuczciwej konkurencji, polegającego na zatajeniu przed powodem ryzyka związanego z zawarciem transakcji opcji walutowych z 30 września 2008r.

Pozwany odnosząc się do zarzutów powoda związanego z nieprzedstawieniem istotnych informacji, wskazał, iż powód pomija istotny fakt, że sporne transakcje były kolejnymi transakcjami pochodnymi zwartymi pomiędzy stronami a wszystkie transakcje były zawierane w ten sam sposób, zatem od dnia zawarcia umowy ramowej miał informację o transakcjach, które może zawierać oraz regulaminy opisujące istotę tych transakcji i zasady rozliczenia, co w świetle powyższego zarzut taki czyni bezzasadnym.

Wskazując na okoliczność podniesionego zarzutu zaniechania obowiązków informacyjnych, zaznaczył, iż podstawa prawna na jaką w tej kwestii powołuje się powód nie jest źródłem obowiązków dla banku, ponieważ zawierane przez bank z powodem transakcji pochodnych nie stanowiło działalności maklerskiej w rozumieniu Ustawy o instrumentach finansowych. Bank zatem w rozumieniu przepisów wskazanego aktu prawnego nie jest firmą inwestycyjną. Dlatego w niniejszej sprawie nie znajduje zastosowania Rozporządzenie wydane na podstawie art. 94 Ustawy o instrumentach finansowych.

Pozwany zaznaczył ponadto, iż w czasie kiedy strony zawierały sporną transakcję dyrektywa MiFID na którą powołuje się powód, mimo upływu terminu na jej implementację, nie została wdrożona do polskiego porządku prawnego, a tym samym nie mogła być źródłem obowiązków dla banku, a oprócz tego powoływanie się na przepisy niewdrożonej dyrektywy MiFID jest nie uzasadnione ze względu na fakt, iż przepisy dyrektyw nie wywołują bezpośredniego skutku bezpośredniego.

Wskazując na zarzut spekulacyjnego charakteru przedmiotowej transakcji, zaznaczył, iż przy tego rodzaju transakcjach, przedsiębiorca z góry wiedział, na jakich warunkach wymieni walutę i mógł odpowiednio kształtować politykę firmy a jak wynika z materiału dowodowego powód, zaznaczał, że chce zabezpieczyć kurs ok. 3,40 EUR/PLN, określając ten kurs jako budżetowy. W rezultacie powód osiągnął taki kurs jaki chciał, a to że w wyniku zmiany sytuacji gospodarczej musiał sprzedawać bankowi EUR po kursie niższym niż rynkowy w danym momencie, spowodowało po prostu, że nie osiągnął korzyści.

Odnosząc się natomiast do zarzutu popełnienia czynu nieuczciwej konkurencji, wskazał, że przepisy Ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji nie znajdują zastosowania w niniejszym stanie faktycznym, bowiem powołany przez powoda przepis art. 10 wspomnianej ustawy dotyczy sytuacji wprowadzenia w błąd co do cech towaru lub usługi, a nie do przyszłej sytuacji na rynku. Ponadto zaznaczył, że bezzasadne jest powoływanie się przez powoda na treść art. 18a ww. Ustawy bowiem treść tego przepisu jednoznacznie unaocznia brak możliwości jego zastosowania w niniejszej sprawie.

Zaznaczył także, iż niniejszy stan faktyczny wskazuje na brak przesłanek warunkujących odpowiedzialność odszkodowawczą (odpowiedź na pozew k. 569-603).

Odnosząc się do stanowiska pozwanego banku zawartego w odpowiedzi na pozew, w piśmie z dnia 4 lipca 2011 roku, powód podtrzymał stanowisko wyrażone w pozwie. W piśmie wskazał m. in., że na pozwanym banku ciążył szczególny obowiązek określonego działania w stosunku do powoda przy zawieraniu transakcji, którego to obowiązku pozwany bank nie dopełnił. Powód wskazał, że gdyby pozwany w sposób należyty dopełnił swoich obowiązków informacyjnych , powód nie zawarłby tak niekorzystnych dla siebie transakcji i nie poniósłby szkody. W piśmie powód wskazał również, że decyzję o zamknięciu części transakcji w lutym 2009 roku powód podjął pod wpływem presji pozwanego banku (pismo powoda k. 790 i nast.).

W toku dalszego postępowania w niniejszej sprawie strony podtrzymały przedstawione powyżej stanowiska.

Sąd ustalił, co następuje:

Powód jest przedsiębiorcą prowadzącym działalność budowlaną. Realizuje kontrakty głownie dla podmiotów prawa publicznego (Skarb Państwa, jednostki samorządu terytorialnego). Na podstawie zawartych z kontrahentami umów powód najczęściej otrzymuje wynagrodzenie denominowane w Euro. Koszty realizacji kontraktów ponosi również w walutach obcych, przy najczęściej w Euro. Powód osiąga dość wysokie zyski z realizowanych transakcji (przesłuchanie P. J. (1) k. 859- 860).

W dniu 2 stycznia 2006 roku powód zawarł z pozwanym bankiem Umowę (...) nr (...) w sprawie zasad współpracy w zakresie transakcji rynku finansowego. W imieniu powoda umowę zawierali Z. P. i P. J. (1). W § 5 ust. 1 tej umowy, strony postanowiły, że zawarcie transakcji następuje telefonicznie przez osoby do tego uprawnione w imieniu klienta (powoda) i banku. W § 7 Umowy ramowej zostały ustalone zasady potwierdzania transakcji zawartych przez strony postępowania. Na podstawie zawartej Umowy ramowej strony mogły zawierać różnego rodzaju transakcje wymienione w załączniku nr 1 do Umowy ramowej, w tym m. in. walutowe transakcje terminowe (umowa ramowa k. 103-109, załącznik nr 1 do umowy ramowej k. 110).

Załącznik nr 2 do powołanej wyżej umowy ramowej stanowiła Karta Informacyjna Klienta, w której jako osoby uprawnione do zawierania transakcji będących przedmiotem umowy Ramowej wskazani zostali: Z. P., P. J. (1) i E. J. (załącznik nr 2 do Umowy ramowej k. 613).

W załączniku nr 3 do umowy ramowej zawierał dyspozycję nadania hasła (załącznik nr 3 k. 614).

Podstawę zawierania transakcji pochodnych stanowił także obowiązujący w pozwanym banku Regulamin Ogólne warunki współpracy z klientami w zakresie transkacji rynku finansowego. W treści § 11 tego regulaminu zostało przyznane bankowi prawo żądania wyższego zabezpieczenia w zależności od wyniku rozliczenia zawartych z klientem transakcji. Raporty wyceny pakietu zawartych z bankiem transakcji miały być – w myśl § 34 Regulaminu doręczane klientowi co kwartał (Regulamin z załącznikami k. 664-704).

Stała współpraca stron postępowania trwała od około 2004 roku i dotyczyła szerokiej gamy produktów bankowych (zeznania świadka A. B. (1) k. 887- 888, zeznania świadka R. S. (1) k. 829).

W okresie od 2006 roku do 2011 roku powód zawarł z pozwanym liczne transakcje terminowe. W omawianym okresie powód zawarł między innymi opcje, trzy transakcje CIRS, transakcje forward. W styczniu 2007 roku powód zawarł z pozwanym bankiem transakcje sprzedaży opcji walutowych. Transakcje terminowe z pozwanym bankiem w imieniu powoda zawierał P. J. (1). W tym okresie (jak również w okresie zawarcia spornych transakcji będącym przedmiotem postępowania w niniejszej sprawie - z 30 września 2008 roku i pół roku później) powód nie zawierała transakcji terminowych z innymi bakami (potwierdzenie zawarcia transakcji k. 724 i następne, zestawienie zawartych transakcji k. 641 i nast., zeznania świadka A. B. (1) k. 887, zeznania świadka R. S. (2) k. 830, przesłuchanie P. J. (1) k. 856, umowa wraz z załącznikiem k. 534-540).

W okresie zawarcia ww. transakcji, jak też opisanych niżej transakcji z 30 września 2008 roku powód nie korzystał z pomocy firmy doradczej. P. J. (1) zawierający transakcje w imieniu powoda nie ma wykształcenia ekonomicznego. Nie zwracał się on do przedstawicieli pozwanego banku o szersze wyjaśnienie zasad działania proponowanych przez bank produktów w zakresie szeroko pojętego zabezpieczenia walutowego. Podczas spotkań z E. K. (1), z którą powód zawarł sporne transakcje, P. J. (1) nie zwracał się o szersze wyjaśnienie wątpliwości. Nie zadawał pytań. P. J. (1) zajmuje się finansami u powoda. Spółka nie zatrudnia Dyrektora finansowego. (przesłuchanie P. J. (1) k. 856).

W dniu 25 czerwca 2008 roku powód zawarł umowę konsorcjum w celu wspólnego ubiegania się z innymi konsorcjantami o udzielenie przez (...) SA w W. na zamówienie dotyczące modernizacji linii kolejowej (umowa konsorcjum k. 31-37)

Następnie, w dniu 8 stycznia 2009 roku, powód zawarł ze spółkę (...) (liderem konsorcjum) umowę szczegółową do umowy konsorcjum, na podstawie której powód przyjął do wykonania wskazany w tej umowie zakres prac, za których wykonanie miał otrzymać wynagrodzenie w kwocie 27 197 365,88 zł (umowa szczegółowa do Umowy konsorcjum k. 39-46).

W dniach 29 stycznia 2009 roku i 21 maja 2009 roku powód zawarł kolejne umowy podwykonawcze z partnerami innego konsorcjum , realizującego w ramach tego samego projektu inne zadania. Na podstawie tych dwóch umów powód miał otrzymać wynagrodzenie w kwotach 40 769 676,55 euro i 7 392 454,86 euro (umowy podwykonawcze k. 48-64 i 66-101).

W celu zabezpieczenia wpływów ze wskazanych kontraktów, powód podjął decyzje o zawarciu z pozwanym bankiem terminowych transakcji walutowych. Rozmowy na ten temat podjął w lipcu 2008 roku. Rozmawiał wówczas z E. K. (1) – pracownikiem pozwanego banku. W rozmowach prowadzonych z ww. pracownikiem baku P. J. (1) wskazywał szczegóły i haromonogram kontraktu. Została mu również udzielona informacja o konieczności zwiększenia przyznanego w umowie Ramowej limitu. W prowadzonych na ten temat rozmowach P. J. (1) jednoznacznie zakomunikował, że powód jest zainteresowany uzyskaniem kursu Euro na poziomie około 3,40. (zeznania świadka E. K. (1) k. 909-911).

W dniu 22 września 2008 roku pracująca w pozwanym banku (...) przesłała P. J. (1) prezentacją dotyczą strategii o nazwie A. (...). W treści wiadomości mailowej przy której wspomniana prezentacja została przesłana zostało zaznaczone, że w danej chwili jest to jedyny produkt zapewniający zabezpieczenie poziomów zbliżonych do oczekiwań powoda (wiadomość mailowa wraz z prezentacją k.618-621)

W dniu 29 września 2008 roku odbyło się spotkanie P. J. (1) z E. K. (1). Pracownik banku omówił mechanizm działania dwóch rodzajów oferowanych przez bank produktów ( (...) F. E. i Amerykański T. F.). Inne produkty nie były proponowane, z uwagi na interesujący powoda możliwy do osiągnięcia kurs (zeznania świadka E. K. (1) k. 910, częściowo przesłuchanie P. J. (1) ).

Na podstawie powołanej wyżej Umowy ramowej z dnia 2 stycznia 2006 roku, w dniu 30 września 20008 roku powód zawarł z pozwanym bankiem szereg transakcji opcji walutowych; powód wystawił pozwanemu 23 opcje walutowe barierowe call, zaś pozwany bank wystawił na rzecz powoda przeciwstawne opcje walutowe put. Transakcje zostały zawarte w drodze rozmowy telefonicznej. W imieniu powoda transakcje te zostały zawarte przez P. J. (1). W imieniu pozwanego banku zawierała je E. K. (1). W transakcjach został ustalony kurs realizacji na poziome 3,41. W opcjach wystawionych przez powoda została ustalona góra bariera aktywująca na poziomie 3,56, która oznaczała, że pozwany nabywał prawo zakupu od powoda euro po kursie wynoszącym 3,41, w sytuacji gdy kurs rynkowy wyniesie 3,56. Przed samym zawarciem spornych transakcji, P. J. (1) zadał E. K. (1) pytanie dotyczące tego, co będzie w sytuacji gdy kurs Euro osiągnie poziom 4 zł. W odpowiedzi na tak zadane pytanie pracownik banku stwierdziła, że takie teorie nie są brane pod uwagę. Zawarte przez powoda transakcje – zgodnie z treścią Regulaminu – rozliczane były na dwa sposoby. Pierwszym z nich było rozliczenie metodą „netto” oraz metodą „dostawy waluty”. Pierwsza z nich była stosowana w sytuacji gdy na rachunku bankowym powoda nie było wystarczające ilości waluty. Wówczas transakcje były rozliczane poprzez obciążenie bądź uznanie rachunku złotowego powoda kwotą stanowiącą różnicę między wartością euro według kursu realizacji i kursu rozliczenia. Drugi sposób polegał na pobraniu przez pozwanego euro z rachunku bankowego powoda i uznaniu jego rachunku odpowiednią kwotą w złotówkach – równowartość pobranej kwoty euro według kursu realizacji (potwierdzenia zawarcia transakcji k. 116-161, zeznania świadka E. K. (2) k. 910).

W związku ze zmianą kursu Euro w stosunku do złotówki (jego wzrostem), zawarte przez powoda transakcje terminowe uzyskały ujemna wycenę, przy wyceny pakietu zawartych przez powoda transakcji były mu regularnie doręczane przez pozwany bank (raport kwartalny z wycena pakietu transakcji k. 163-165).

W związku z taka sytuacją powód zgłosił się do innego banku, podejmując próbę ustalenia warunków zabezpieczenia kursu walut w produktach oferowanych przez ten inny bank (przesłuchanie P. J. (1) k. 860).

W kolejnych miesiącach obowiązywania zawartych przez strony transakcji terminowych, w związku z niekorzystną dla powoda zmianą kursu Euro w stosunku do złotówki, zgodnie z zawartą przez Strony umową ramowa powód był zobowiązany do utrzymywania coraz wyższych depozytów gotówkowych na swoim rachunku bankowym, uniemożliwiając powodowi dysponowanie tymi środkami. Podwyższenie wymaganych depozytów gotówkowych było realizowanym przez bank uprawnieniem podwyższenia zabezpieczenia jego ryzyka – zgodnie z treścią powołanego wyżej Regulaminu Ogólne warunki współpracy z klientami (…).

W związku powyższą sytuacją powód podjął rozmowy z pozwanym bankiem mające na celu ustanowienie innego zabezpieczenia na jego rzecz. Powód proponował między innymi cesję wynagrodzenia z kontraktu zawartego z (...) (w związku z którym zostały zawarte sporne transakcje). Obowiązujące wówczas w pozwanym banku przepisy wewnętrzne uniemożliwiały uwzględnienia takiego zabezpieczenia (zeznania świadka A. B. (2) k. 889, przesłuchanie P. J. (1) k. 859).

W celu uniknięcia dalszych negatywnych skutków niekorzystnych zmian kursowych P. J. (2) odbył szereg rozmów telefonicznych i osobistych spotkań z przedstawicielami pozwanego banku (zeznania świadka R. S. (2) k. 835).

Ostatecznie powód, a konkretnie P. J. (1) podjął decyzję o wcześniejszym zamknięciu części zawartych z pozwanym bankiem spornych transakcji. Z uwagi na stanowisko swojego wspólnika nie dokonał ich zamknięcia w styczniu 2009; zostały one zamknięte w dniu 17 lutego 2009 roku (potwierdzenia zamknięcia transakcji k. 508-516, przesłuchanie P. J. (1) k. 859, stenogram rozmowy P. J. (1) z E. K. (1) k. 783).

W dniu 19 lutego 2009 roku powód poinformował pozwany bank, że z tytułu przesunięcia terminu pobrania środków wynikających z częściowego zamknięcia transakcji opcji walutowych nie będzie rościć do pozwanego banku żadnych pretensji (pismo powoda k. 629).

W dniu 13 marca 2009 roku strony niniejszego postępowania zawarły umowę kredytową o kredyt obrotowy złotowy. Na podstawie tej umowy pozwany bank udzielił powodowi kredytu na sfinansowanie pokrycia rozliczenia z tytułu transakcji odkupu opcji walutowych zawartych przez powoda z pozwanym bankiem. Cześć niezamkniętych w dniu 17 lutego 2009 roku transakcji była przez powoda rozliczana terminowo, m. in. w oparciu o udzielony przez pozwany bank kredyt (umowa o kredyt k. 630-647).

W maju 2009 roku powód zawarł kolejną umowę podwykonawczą, w wykonaniu której za jej zrealizowanie miał otrzymać wynagrodzenie w walucie Euro ( umowa k. 66-101).

W dniu 30 listopada 2010 roku strony mniejszego postępowania zawarły umowe o limit nr (...) przedmiotem tej umowy było modyfikacja zasad ustalania przez bank zabezpieczenia wymaganego, o którym mowa w warunkach współpracy dla transakcji pochodnych zawartych w wykonaniu umowy ramowej (umowa o limit k. 542 – 546). Na podstawie ww. umowy, powód ustanowił na rzecz pozwanego banku innego rodzaju zabezpieczenia, m. in. weksel in blanco i cesję praw z zawartego kontraktu (warunki limitu k. 547).

Pismem dnia 11 lutego 2011 roku pełnomocnik powoda wezwał pozwany bank do zapłaty kwoty 18 014 400 zł wraz z odsetkami wskazanymi w piśmie, tytułem odszkodowania wynikającego z popełnienia przez (...) Bank SA czynu nieuczciwej konkurencji polegającego na zatajeniu przed I. ryzyka związanego z zawarciem przez tę spółkę z (...) Bankiem transakcji sprzedaży opcji walutowych (wezwanie do zapłaty wraz dowodem doręczenia pozwanemu bankowi k. 526, 527)

W odpowiedzi na powyższe wezwanie do zapłaty, w piśmie z dnia 2 marca 2011 roku, pozwany bank wskazał, że twierdzenia zawarte w piśmie powoda są całkowicie bezpodstawne. Pozwany wskazał, że powód nie podał na czym miało polegać zatajenie ryzyka związanego z zawarciem wskazanych transakcji i w jakim zakresie zatajenie to miało nastąpić. Powołując się na treść Aneksu do Umowy ramowej pozwany podniósł, że decyzje w przedmiocie zawarcia spornych transakcji powód podejmował całkowicie samodzielnie (pismo pozwanego banku k. 52953).

Powyższy stan faktyczny został ustalony na postawie powołanych wyżej dowodów. Przechodząc od ich oceny należy wskazać, co następuje. Wskazane powyżej dokumenty nie budzą w ocenie Sądu wątpliwości i nie były kwestionowane przez żadną ze stron postępowania. W ocenie Sadu pozostałe (nie powołane wyżej) dokumenty złożone do akt sprawy nie wnoszą do niej istotnych elementów i pozostają obojętne z punktu widzenia jej rozstrzygnięcia. Odnosi się to w szczególności do kopii materiałów prasowych dotyczących spraw z udziałem innych podmiotów a dotyczących walutowych transakcji terminowych, czy projektów ustawy o zapobieżeniu skutkom społeczno – gospodarczym związanym z wprowadzeniem do obrotu gospodarczego niektórych złożonych instrumentów pochodnych (175-234).

W ocenie Sądu nie ma istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy dokument w postaci Zasad Dobrej Praktyki Bankowej. Pomiędzy stronami treść tych zasad nie była przedmiotem sporu, spór sprowadzał się do odmiennej oceny działania pozwanego banku w zakresie wypełniania tych zasad.

W ocenie Sadu nie wnosi również istotnych okoliczności do niniejszej sprawy prywatna opinia złożona prze pozwany bank przy odpowiedzi na pozew. Zdaniem Sądu – w okolicznościach niniejszej sprawy stanowi ona jedynie stanowisko strony pozwanej. W sposób analogiczny należy – w ocenie Sadu traktować prywatną opinię dr hab. Z. M., załączoną do pisma powoda z dni 4 lipca 2011 roku.

W ocenie Sądu w pełni wiarygodny dowód w niniejszej sprawie stanowią również zeznania przesłuchanych w sprawie świadków i przedstawiciela powoda. W zakresie okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy treść ich zeznań jest zbieżna.

W ocenie Sadu na ocenę wiarygodności zeznań świadków nie może mieć wpływu okoliczność, że – jak wynika z zeznania świadka A. B. (1) przed terminem rozprawy była obecna na spotkaniu w kancelarii pełnomocnika banku. Z samego takiego faktu nie można wnosić, że świadek był „uczony” co do treści zeznań jakie ma złożyć przed sądem, a nie jedynie ze był mu przedstawiony przedmiot postępowania w niniejszej sprawie, czy też w celu poznania przez pełnomocnika pozwanego okoliczności faktycznych sprawy.

W ocenie Sądu nie wnosi istotnych okoliczności do niniejszej sprawy dowód z zeznań świadka D. P. (836-838), z uwagi na to, że wiedzę co do znacznej części faktów dotyczących współpracy stron postępowania posiada on z pośrednich źródeł, a pozostałe znane mu okoliczności (dotyczące zasad przyznawania limitu ) nie mają znaczenia dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy).

W ocenie Sądu część dowodów zgłoszonych w toku postępowania przez strony niniejszego postępowania nie m a znaczenia dla jej rozstrzygnięcia, z tego względu te wnioski dowodowe zostały oddalone postanowieniem z dnia 14 maja 2013 roku. W ocenie Sądu nie ma znaczenia treść rozmów telefonicznych dotyczących innych zwartych przez strony transakcji, wobec tego, że te transakcje nie są przedmiotem postępowania w niniejszej sprawie, ani polem sporu pomiędzy stronami. Zdaniem Sądu dla rozstrzygnięcia niniejszej spawy nie ma również znaczenia dokumentacja księgowa pozwanego banku. Dla oceny zasadności pozwu ma znaczenia jedynie aspekt cywilnoprawny zawarcia spornych transakcji, a nie ich odzwierciedlenie w księgach rachunkowych jednej ze stron.

W świetle okoliczności zawarcia spornych transakcji i postawy powoda przy ich zwarciu (o czym szerzej w dalszej części uzasadnienia) nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy dowód z opinii biegłego zgłoszony w toku postępowania w niniejszej spawie.

Sąd zważył, co następuje:

Powództwo nie zasługuje na uwzględnienie.

Powód domaga się zasądzenia na jego rzecz wskazanej w pozwie kwoty, wskazując, iż jest to szkoda za której powstanie – w jego ocenie – ponosi odpowiedzialność pozwany bank. Opisany w pozwie sposób wyliczenia żądanej pozwem kwoty wskazuje na to, że wskazana przez powoda szkoda ma charakter utraconych korzyści. Znaczna część żądanej pozwem kwoty stanowi bowiem różnicę między wartością rynkową przekazanej na rzecz pozwanego banku waluty (euro) a wynagrodzeniem otrzymanym za nią od pozwanego banku (według ustalonego w spornych transakcjach 3,41). Jest to oczywiście szkoda w postaci lucrum cessans. Jak zawsze zawiera ona element czysto teoretyczny. Należy zatem ocenić prawdopodobieństwo powstania szkody, w właściwie prawdopodobieństwo osiągnięcia wskazanych korzyści poprzez sprzedaż euro według cen rynkowych. W świetle okoliczności niniejszej sprawy można podzielić stanowisko, że – w sytuacji gdyby nie doszło do zawarcia spornych transkacji – powód osiągnąłby wskazane przez niego korzyści dokonując sprzedaży euro według cen rynkowych.

W świetle art.415 k.c., dla przypisania odpowiedzialności pozwanemu bankowi za wskazaną powyżej, podnoszoną przez powoda szkodę, powód winien wykazać dodatkowo, że szkoda powstała po jego stronie powstała wskutek działań pozwanego banku oraz, że pomiędzy tym działaniem i powstaniem szkody zachodzi adekwatny związek przyczynowy. W tym miejscu należy wskazać, że – w ocenie Sądu – podstawą prawną roszczeń powoda nie może stanowić art. 471 k.c., bowiem strony postępowania nie łączyła żadna umowa na podstawie której pozwany bank miałby udzielać szczegółowych wyjaśnień co do oferowanych produktów (obowiązki w zakresie szkolenia) , ani też umowa, której przedmiotem byłoby świadczenie na rzecz powoda usług doradczych.

W ocenie Sądu te przesłanki odpowiedzialności odszkodowawczej nie zostały wykazane. W pierwszej kolejności podnieść należy, że wskazana w pozwie szkoda pozostaje w związku z zawarciem spornych transakcji przez strony postępowania. Podkreślenia wymaga, że sporne transakcje zostały zwarte przez obie strony niniejszego postępowania (są to umowy). Z okoliczności niniejszej sprawy nie wynika (nie było to również podnoszone przez stronę powodową), aby zawarcie spornych transakcji zostało wymuszone na powodzie przez pozwany bank. Przeciwnie, to powód – w związku z wygraniem przetargu (w ramach konsorcjum) zwrócił się do pozwanego wykazując wolę zawarcia transakcji mających na celu zabezpieczenie ryzyka zmian kursu euro w stosunku do złotówki. Podkreślenia wymaga, że strony niniejszego postępowania (w tym także powódka) zawarły sporne umowy realizując obowiązującą w polskim prawie zasadę swobody umów. Także treść poszczególnych umów (w postaci ustalonego kursu, ilości waluty, terminu rozliczenia ) zostały ustalone przez strony w oparciu o wskazaną zasadę. W ocenie Sądu powód musiał mieć świadomość ryzyka wiążącego się z zawarciem tych transakcji. Z przesłuchania P. J. (1) wynika, że miał on pełną świadomość zmienności takiego parametru jakim jest kurs walutowy. Przedstawiciel powoda wskazał, że ta świadomość była przyczyną podjęcia decyzji o zwarciu spornych transakcji. O świadomości powoda co do podjęcia pewnego ryzyka świadczy również to, że tuż przed zawarciem spornych transakcji P. J. (1) zadał pracownikowi banku pytanie co do losów umowy w sytuacji gdy kurs euro osiągnie poziom 4 zł. Pomimo, że - jak wynika z przesłuchania P. J. (1) – to pytanie zostało zbagatelizowane przez pracownika pozwanego banku, podjął on decyzję o zawarciu spornych transakcji. W ocenie Sądu takie okoliczności zawarcia spornych transakcji i podjęcia samej decyzji o ich zawarciu, świadczą o dość swobodnym (jeżeli nie lekkomyślnym działaniu powoda). Pośrednio wynika to przesłuchania P. J. (1), który wskazał, że „jeżeli trzy razy się zarobiło to nie miałem podstaw sadzić, że czwarty raz stracę” (k. 858). Wskazane okoliczności nie wpływają jednak na ważność zawartej przez strony umowy. Oceny tej nie zmienia również podnoszona przez P. J. (1) podczas przesłuchania stron okoliczność, że nie ma on wykształcenia ekonomicznego, nie ma wiedzy na temat mechanizmów działania proponowanych przez bank produktów zabezpieczających przed ryzykiem zmian kursów walut i nie żądał szerszego wyjaśnienia mechanizmów działania spornych transakcji („żeby dużo pytać trzeba dużo wiedzieć”). Wskazane okoliczności świadczą – w ocenie Sądu – o braku należytej staranności powoda w dbałości o własne interesy. W świetle powyższych okoliczności, dbając w sposób właściwy o swoje interesy majątkowe powód mógł skorzystać z usług profesjonalnego podmiotu zajmującego się doradztwem finansowym, czy choćby zwrócić się o bardziej szczegółowe objaśnienie oferowanego produktu. Podkreślić należy, że powód nie jest małym przedsiębiorcą, lecz spółką prawa handlowego osiągającą znaczne obroty z prowadzonej działalności gospodarczej.

Wskazane powyżej okoliczności podważają wiarygodność twierdzeń powoda, że zawierając sporne transakcje miał on na celu wyłącznie zabezpieczenie osiąganych wpływów z eksportu. Trudno oprzeć się wrażeniu, że w decyzjach powoda był też element spekulacji. Dodatkowo, w sprzeczności z twierdzeniami pozwu co do przyczyn zawarcia spornych transakcji stoi przesłuchanie P. J. (1). W uzasadnieniu pozwu została podniesiona okoliczność, że sporne transakcje zostały zawarte z uwagi na ponoszenie przez powoda kosztów realizowanych kontraktów w złotówkach, przy jednoczesnym o trzymywaniu wynagrodzenia w euro. Tymczasem z przesłuchania P. J. (1) wynika, że koszty realizacji kontraktów powód ponosi w walutach obcych (głównie w euro).

Przy ocenie zasadności żądania pozwu należy mieć na uwadze dostępność ogólnej wiedzy na temat transakcji opcji walutowych – ich niesymetryczność mającą źródło w nierównym ukształtowaniu pozycji stron je zawierających -obowiązkowi jednej ze stron nie odpowiada obowiązek lecz prawo drugiej strony (z którego może ona skorzystać lub nie). Na to nakłada się niemożliwy do przewidzenia przez strony postępowania czynnik w postaci przyszłego kursu waluty, której dotyczy transakcja.

Powód, jako podmiot prowadzący profesjonalną działalność gospodarczą, decydując się na podpisanie ww. nietypowych umów z zakresu prawa bankowego, powinien był liczyć się z ryzykiem, jakie towarzyszy tym operacjom. Zdaniem Sądu analiza zapisów umów w połączeniu z lekturą na temat transakcji pochodnych nie mogłaby powoda wprowadzić w błąd co do charakteru przedmiotowych umów. Jednakże, skoro – jak twierdzi powód- warunki umowy i konsekwencje z tym związane nie były dla niego jasne, winien był skorzystać z porady doradcy bankowego nie związanego ze stroną pozwaną, dochowując należytej staranności przy prowadzeniu swoich spraw.

Nie można uznać za uzasadnione twierdzeń powoda o braku należytego wypełnienia przez pozwany bank ciążących na nim obowiązków informacyjnych także z innych względów. Należy mieć na uwadze, ze sporne transakcje nie były pierwszymi transakcjami pochodnymi zawieranymi przez powoda z pozwanym bankiem i transkacje zawarte wcześniej nie zrodziły konfliktu pomiędzy stronami postępowania. Poza sporem pozostaje okoliczność, że mechanizm działania zaproponowanej P. J. (1) transakcji został omówiony przez E. K. (1) i zobrazowany prezentacją. Brak pytań ze strony przedstawiciela powoda mających na celu bardziej szczegółowe wyjaśnienie transakcji w połączeniu z faktem, że powód miał za sobą dość liczne transakcje terminowe mogły spowodować wrażenie po stronie pracownika banku, że P. J. (1) doskonale orientuje się co do oferowanego mu produktu. Z przesłuchania świadka E. K. (1) wynika, że wrażenie takie odniosła.

Wobec przedstawionych powyżej okoliczności trudno oczekiwać od pozwanego banku (kontrahenta a nie doradcy powoda), że z uwagi na treść art. 355 k.c. będzie on wielokrotnie upewniał się co do tego, czy znajomość oferowanego produktu jest dostatecznie wysoka.

W tym miejscu wskazać należy, że nie do końca jednoznaczne jest stanowisko powoda co zakresu informacji jakich – zdaniem powoda – nie udzielił mu pozwany bank. Z treści pozwu (k. 11v) wynika, że pozwany bank winien był udzielić powodowi rzetelnych informacji o skutkach i ryzykach finansowych i inwestycyjnych, związanych z transakcjami tego rodzaju, jak będące przedmiotem sporu w niniejszej sprawie. Tymczasem z przesłuchania P. J. (1) wynika, że okolicznością jaka zadecydowałaby o niezawieraniu transakcja była wiedza o kierunku zmian kursowych . P. J. (1) wskazał wyraźnie, że gdyby wiedział, że kurs tak wzrośnie nie zawarłby transakcji –„w ogóle w czasie spotkań nie braliśmy pod uwagę czarnego scenariusza. Gdybyśmy go brali pod uwagę nie zawarłbym spornej transakcji” (k.859). Oznacza to, że zawierając sporne transakcje powód oczekiwał od pozwanego banku udzielenia informacji co do przyszłych kursów euro w stosunku do złotówki. Z drugiej strony powód miał pełną świadomość, że jest to parametr nieprzewidywalny. Wskazane okoliczności wskazują, że powód oczekiwał od pozwanego banku udzielenia informacji o charakterze doradczym.

W ocenie Sądu nie ma podstaw do podzielnia stanowiska powoda o nienależytym wypełnieniu obowiązków informacyjnych przez pozwany bank.

W tym miejscu należy dodatkowo wskazać, że do pozwanego banku nie mogą mieć zastosowania przepisy ustawy z dnia 29 lipca 2005 roku o obrocie instrumentami finansowymi ani rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 28 grudnia 2005 roku w sprawie trybu i warunków postępowania firm inwestycyjnych oraz banków powierniczych. W treści art. 70 ust 3. powołanej ustawy banki zostały jednoznacznie wyłączone z adresatów obowiązków nałożonych ww. przepisami.

Powód wskazał również na sprzeczność działań pozwanego banku z dyrektywami wspólnotowymi dotyczącymi funkcjonowania rynku instrumentów finansowych tj. Dyrektywy 2004/39/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 21 kwietnia 2004 r. w sprawie rynków instrumentów finansowych oraz Dyrektywy Komisji 2006/73/ WE z dnia 10 sierpnia 2006 r. wprowadzającej środki wykonawcze do dyrektywy 2004/39/WE Parlamentu Europejskiego i Rady.

Odnosząc się do tego stanowiska powoda wskazać należy, że – jak wskazał pozwany bank – powyższe dyrektywy w chwili zawierania przez strony spornych transakcji nie zostały implementowane do polskiego porządku prawnego, w związku z czym do tego czasu, zarówno osoby fizyczne, jak i osoby prawne nie mogą korzystać z pełni praw, jakim je one przyznają, mogą jednak domagać się odszkodowania pod pewnymi warunkami od państwa za szkodę poniesioną wskutek braku implementacji dyrektywy, która przyznaje tej grupie podmiotów określone prawa. Powyższe stanowisko zostało potwierdzone przez Europejski Trybunał Sprawiedliwości w motywach rozstrzygnięcia wyroku z dnia 14 lipca 1994 r. w sprawie F. D. (C-91/92 D. p-ko (...) I- (...)), a wcześniej w wyroku z dnia 26 lutego 1986 r. w sprawie M. (wyrok z 26 lutego 1986 r., w sprawie 152/84, M.H. M. przeciwko S. and S. - (...) A. H. A. (T.), (...) [1986] s. (...). Powyższe jest konsekwencją tego, że adresatami dyrektyw są tylko państwa członkowskie, a konkretnie wszystkie ich organy uczestniczące w procesie stosowania prawa, nie zaś poszczególne jednostki.

Okoliczności zawarcia spornych transakcji nie potwierdzają w ocenie Sądu stanowiska strony powodowej o wykorzystaniu przez pozwany bank silniej (w stosunku do powoda) pozycji kontraktowej pozwanego. Zwarcie spornych transakcji nie odbyło się nawet z wyłącznej inicjatywy banku. Tak jak zostało do już podniesione do zawarcia transakcji doszło z uwagi na życzenie powoda z uwagi na zawarty przez niego kontrakt z (...). Podkreślenia wymaga, że od samego podjęcia przez powoda decyzji o zabezpieczeniu wpływów z tego kontraktu (lipiec 2008 roku) do zawarcia spornych transakcji (30 września 2008 roku) upłynął czas wystarczający do tego by w dokładnie poznać mechanizmy działania oferowanego przez bank produktu, łącznie z prześledzeniem różnych tego wariantów w zależności od różnych poziomów kursu euro w stosunku do złotówki. Wskazany okres ponad dwóch miesięcy był wystarczający również do tego by sprawdzić ofertę innych banków w zakresie transakcji pochodnych, tak jak to uczynił P. J. (1) ale już po zawarciu spornych transakcji w początkowym okresie ich ujemnej wyceny.

W ocenie Sądu, niezależnie od powyższego, pozwanemu bankowi nie można przypisać odpowiedzialności, albowiem pomiędzy jego działaniem (niezależnie od jego oceny) a szkodą powoda nie ma adekwatnego związku przyczynowego. Zasadnie podnosi strona pozwana że istotnym czynnikiem wpływającym na opisaną przez powoda szkodę był kurs euro w stosunku do złotówki. Samo bowiem zawarcie umowy w połączeniu z odwrotną tendencją na rynku walutowym nie spowodowałoby powstania szkody po stronie powoda w postaci utraconych przez niego korzyści. W tych okolicznościach nie można mówić zatem o adekwatnym związku przyczynowym.

Nie bez znaczenia dla oceny zasadności żądania pozwu w niniejszej sprawie pozostaje okoliczność, że bezpośrednio po zwarciu spornych transakcji powód ich nie podważał, nie zarzucał też bankowi nienależytego wypełniania przez niego obowiązków informacyjnych. Również po doręczeniu powodowi potwierdzeń zwarcia spornych transakcji nie pojawiły się mojego stronie wskazane zarzuty. Także w lutym 2009 roku powód nie kierował pod adresem pozwanego banku zarzutów dotyczących nienależytego wypełniania ciążących na nim obowiązków informacyjnych. Potwierdza to treść rozmowy P. J. (1) z E. K. (1) (pracownikiem pozwanego) podczas której przedstawiciel powoda stwierdził „ja materiałów do sądu nie potrzebuję” (k. 787). Także fakt, że transakcje, które nie zostały przez powoda zamknięte w dniu 17 lutego 2009 roku, były przez niego rozliczone w umówionych terminach, zgodnie z umową, bez wskazania na ich kwestionowanie w jakimkolwiek stopniu.

Odnosząc się w dalszym ciągu do zarzutów powoda związanych z nienależytym wypełnianiem przez bank jego obowiązków, wskazać należy, że – w ocenie Sądu – nie ma podstaw do podzielenia stanowiska iż pozwany naruszył wskazane w pozwie przepisy ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Strona pozwana zasadnie podnosi, że wskazany w pozwie przepis art. 10 tej ustawy w ogóle nie może mieć zastosowania w niniejszej sprawie. Zgodnie z jego treścią czynem nieuczciwej konkurencji jest takie oznaczenie towarów lub usług albo jego brak, które może wprowadzić klientów w błąd co do pochodzenia, ilości, jakości, składników, sposobu wykonania, przydatności, możliwości zastosowania, naprawy, konserwacji lub innych istotnych cech towarów albo usług, a także zatajenie ryzyka, jakie wiąże się z korzystaniem z nich. Literalna treść tego przepisu nie pozwala – w ocenie Sądu – na stosowanie go do produktu bankowego jakim są sporne transakcje. Nie można bowiem w odniesieniu do nich mówić o pochodzeniu, czy korzystaniu z nich. Nawet gdyby przepis ten miał zastosowanie do spornych transakcji, to i tak nie może być podstawą roszczeń powoda. W wyroku z dnia 6 lutego 2013 roku (I ACa 1082/12) Sąd Apelacyjny w Łodzi wskazał, że przepis art. 10 u.z.n.k. znajduje zastosowanie tylko wówczas, gdy użyte oznaczenie może wywołać ryzyko wprowadzenia klienta w błąd. Komentowany przepis nie zakazuje zatem podawania informacji fałszywych, jeżeli przeciętny klient będzie miał świadomość, że wskazana przez przedsiębiorcę cecha towaru lub usługi jest w sposób oczywisty niezgodna z prawdą i wobec tego nie zostanie wytworzone w jego umyśle mylne wrażenie co do cech produktu (usługi). Omówione powyżej okoliczności, w tym przede wszystkim świadomość P. J. (1) co do zmienności kursu walut i ryzyku jakie jest związane z zawarciem spornych transakcji, wskazują iż nawet jeżeli informacje udzielone przez bank nie były pełne, to powód miał świadomość ryzyka towarzyszącego zawarciu spornych transakcji. Skoro zatem nie można pozwanemu przypisać czynu nieuczciwej konkurencji, to nie ponosi on odpowiedzialności za takie naruszenie, na podstawie art. 18 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji.

W ocenie Sadu okoliczności niniejszej sprawy nie pozwalają również na podzielenie stanowiska powoda, że zamknięcie części spornych transakcji odbyło się w okolicznościach świadczących o nadużyciu przez pozwany bank jego prawa godząc w zasady współżycia społecznego i ustalone zwyczaje.

Okoliczności niniejszej sprawy w szczególności nie potwierdziły stawianych w pozwie tez o „wymuszeniu” podjęciu decyzji o zamknięciu spornych transakcji. Konieczność zwiększenia depozytów wynikała ze znanych powodowi przepisów obowiązujących w pozwanym banku (powołanego wyżej Regulaminu). Okres poprzedzający zawarcie spornych transakcji był niewątpliwie wystarczający do zapoznania się z tymi przepisami i wyjaśnienia ich treści. Dodatkowo wskazać należy, że – jak wynika z przesłuchania P. J. (1) – decyzja o zamknięciu spornych transakcji była przez niego podjęta w pełni suwerennie po uprzedniej konsultacji z innym członkiem zarządu powoda. To stanowiska innego członka zarządu i wspólnika powoda spowodowało, że powód dokonał zamknięcia transakcji w lutym, a nie w styczniu 2009, przy wyższych kursie. Wynika to wprost z rozmowy P. J. (1) z E. K. (1): „I mącenie mojego wspólnika doprowadziło, że dziś zamykamy przy cztery dziewięćdziesiąt” (k. 783). Materiał dowodowy zgromadzony w niniejszej sprawie nie potwierdził również okoliczności „straszenia’ powoda wystawieniem przeciwko niemu bankowego tytułu egzekucyjnego.

We wskazanych okolicznościach trudno – zdaniem Sądu – dopatrzyć się naruszenia przez pozwany bank zasad współżycia społecznego. Dodatkowo należy wskazać, że z uwagi na to, że przepis art. 5 k.c. pozwala na nieuwzględnienie przysługujących stronie praw, jego stosowanie musi mieć charakter absolutnie wyjątkowy. Takie stanowisko jednoznacznie jest prezentowane literaturze prawa cywilnego i orzecznictwie sądów w tym Sądu Najwyższego. Przykładowo można wskazać wyrok Sadu Najwyższego z dnia 25 sierpnia 2011 roku (II CSK 640/10, LEX 964496), w którym sąd ten stwierdził, że istotą prawa cywilnego jest strzeżenie praw podmiotowych, a zatem wszelkie rozstrzygnięcia prowadzące do redukcji bądź unicestwienia tych praw mają charakter wyjątkowy. Odmowa udzielenia ochrony prawnej na podstawie art. 5 k.c., z uwagi na jego wyjątkowy - w powyższym ujęciu, charakter musi być uzasadniona istnieniem okoliczności rażących i nieakceptowanych w świetle powszechnie uznawanych w społeczeństwie wartości.

W ocenie Sądu okoliczności niniejszej sprawy nie wskazują na istnienie powołanych wyżej rażących i nieakceptowanych społecznie okoliczności, uzasadniających uwzględnienie mawianego zarzutu powoda. Wskazać także należy, że – zgodnie ze stanowiskiem wyrażanym w literaturze i orzecznictwie – na przepis art. 5 k.c. można powoływać się w celu obrony przed roszczeniami wynikającymi z praw innego podmiotu. Powołany przepis nie może natomiast stanowić podstawy do konstruowania roszczeń.

Podsumowując powyższe, nie ma podstaw do przypisania pozwanmu bankowi odpowiedzialności za wskazaną w pozwie szkodę powstałą po stronie powoda.

Wobec tego, że zarzuty powoda dotyczące nieważności spornych transakcji z uwagi na nieustaleni prze strony wszystkich koniecznych jej elementów oraz sprzeczność samych transakcji z zasadami współżycia społecznego zostały zgłoszone już po zamknięciu rozprawy (w załączniku do protokołu rozprawy), należało je całkowicie pominąć oceniając zasadność żądania pozwu. W ocenie Sądu nie było przeszkód do zgłoszenia tych zarzutów i podniesienia związanej z nimi argumentacji w toku postępowania w sprawie, przed zamknięciem rozprawy.

W tym miejscu należy wskazać, że w ocenie Sadu z uwagi na zasady ekonomii procesowej nie było podstaw do uwzględniani wniosku strony pozwanej o otwarcie zamkniętej rozprawy w niniejszej sprawie z uwagi na przekroczony okres publikacji. Nie ulega bowiem wątpliwości, że spowodowałoby to przedłużenie postępowania w niniejszej sprawie, a ponowne odroczenie publikacji wyroku miało związek z usprawiedliwioną nieobecnością sędziego referenta.

Z uwagi na powyższe, na podstawie powołanych przepisów, należało orzec jak w sentencji wyroku.

O kosztach orzeczono na mocy art. 98 k.c..

SSO Agnieszka Baran

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Aneta Krasuska
Podmiot udostępniający informację: Sąd Okręgowy w Warszawie
Osoba, która wytworzyła informację:  Agnieszka Baran
Data wytworzenia informacji: